Dodano: 2017-08-21 20:47:29

Radiostacja „Świt” -polskie wiadomości spod Londynu

1941-08-02 - 1944-11-30

      Po agresji Niemiec oraz Związku Radzieckiego na Polskę we wrześniu 1939 roku, a także po przegranej kampanii wrześniowej, Rzeczypospolita została w pewien sposób odizolowana od reszty świata. Nie tylko ograniczano dopływ informacji do kraju z innych części Europy, ale przede wszystkim starano się, aby wiadomości o tym, co dzieje się w okupowanej Polsce nie wychodziły poza obręb jej granic. W szczególności utrudniało to kontakt władz polskich z rządem przebywającym od września 1939 roku na uchodźstwie[1]. Istotny stał się również fakt, iż w związku z szybkością oraz ogromem napływu nowych informacji rola emisariuszy stawała się coraz mniej znacząca. Czas potrzebny na przebycie drogi z siedziby rządu na tereny okupowanej RP sprawiał, że informacje niejednokrotnie stawały się przedawnione, a tym samym niepotrzebne. Należało, więc stworzyć inny sposób łączności, który nie tylko przekazywałby dokładne instrukcje w krótkich odstępach czasu, ale również taki, który byłby trudny do wykrycia przez wroga. Przełomem w tej sytuacji stała się działalność Stefana Korbońskiego oraz jego żony Zofii.

wak.jpg

Zofia i Stefan Korbońscy na wakacjach nad Morzem Czarnym w 1938 r./IPN - Biogram S. Korbońskiego

     Urodzony w 1901 roku Korboński już, jako 16-letni członek drużyny harcerskiej był zaangażowany w działalność Polskiej Organizacji Wojskowej[2]. 11 listopada 1918 roku wziął udział w rozbrajaniu Niemców ze stacjonującego w Częstochowie batalionu Landsturmu[3]. Następnie, od grudnia tego samego roku walczył z Ukraińcami w obronie Lwowa pod Gródkiem Jagiellońskim. Stefan Korboński służył także ochotniczo w 29. Pułku Strzelców Kaniowskich w 1920 roku podczas najazdu bolszewickiego na Polskę[4]. W 1921 roku brał również udział w Trzecim Powstaniu Śląskim walcząc pod Pawonkowem i Olesnem[5]. Później wrócił do Częstochowy, aby zdać maturę, a następnie podjąć studia prawnicze na Wydziale Prawno-Ekonomicznym nowo powstałego Uniwersytetu Poznańskiego.

     Powstańcy Śląscy (Stefan Korboński na górze, pierwszy od lewej)/ IPN- Biogram S. Korbońskiego

   W 1929 roku, za namową kuzyna-Zygmunta Gralińskiego, Stefan Korboński przeniósł się do Warszawy, gdzie wspólnie założyli rodzinną spółkę adwokacką. Współpraca z Gralińskim sprawiła, że kancelaria szybko stała się popularna nie tylko wśród Polaków, ale także w kręgu znanych zagranicznych osobistości. Ponadto, podczas pracy w kancelarii Korboński poznał wielu polskich polityków, m.in. byłego wicepremiera Stanisława Thugutta i jego syna Mieczysława, Stanisława Dubois, Macieja Rataja, czy Wincentego Witosa. W większości kontakty te zaowocowały ścisłą współpracą w okresie wojny.

    Równocześnie z działalnością zawodową Stefan Korboński rozpoczął działalność polityczną wiążąc sie z Polskim Stronnictwem Ludowym. Dlatego też, w październiku 1939 roku znalazł się w składzie Głównej Rady Politycznej, podziemnej organizacji Służby Zwycięstwu Polski[6], stając się w ten sposób jednym ze współzałożycieli Polskiego Państwa Podziemnego[7].

....jpg

Stefan Korboński przemawia na posiedzeniu PSL/IPN- Biogram S. Korbońskiego

   Problem stworzenia nowego sposobu łączności między Rządem Polskim na uchodźstwie a okupowanym krajem zaczął nękać także Korbońskiego, dlatego zaczął sam szukać rozwiązania.

„Gdy wszedłem po uszy w podziemie, wpadłem na pomysł zorganizowania własnej łączności radiotelegraficznej z rządem polskim w Londynie. Jako prawnik
z zawodu tyle wiedziałem o radiu, że jeśli się w odbiorniku przekręci gałkę
w prawo, to aparat gra, a jak w lewo - to milknie. Nadajnika nigdy w życiu dotychczas
nie widziałem.”[8]

     Budową radiostacji dla Korbońskiego zajął się niezwykle utalentowany, zaledwie 16-letni Józef Stankiewicz[9]. Próby uzyskania cywilnej łączności z Londynem, która miała działać na wzór wojskowej, trwały już od stycznia 1941 r. W tym samym czasie pojawił się w Warszawie emisariusz z Londynu - Franciszek Moskal, który przekazał Korbońskiemu szyfry potrzebne do uzyskania kontaktu z londyńskimi władzami cywilnymi. Termin nawiązania łączności wyznaczono na 1 kwietnia 1941 roku[10]. Pierwsza próba zakończyła się jednak niepowodzeniem i dopiero po uzyskaniu pomocy majora Konrada Bogackiego - szefa łączności wojskowej, ponowiono starania.

     „Aparat konstrukcji Ziutka działał znakomicie i pełne połączeni uzyskaliśmy przy pomocy własnego już, doskonałego telegrafisty Jana Kempińskiego, 2 sierpnia 1941 roku.”[11]

     Po uzyskaniu łączności Kierownictwo Walki Cywilnej[12] rozpoczęło rozbudowę sieci radiostacji przy pomocy, której kontaktowano sie z Londynem kilka razy dziennie z różnych lokalizacji. Podstawą łączności z Londynem stał się szyfr, którego nie udało się złamać Niemcom. Tylko trzy osoby wiedziały, że jego podstawą stała się powieść Józefa Wittlina „Sól ziemi”[13].

      „Do nowoczesnego szyfru doszliśmy w dziwny sposób. W komórce radiowej w Londynie znalazł się mój przedwojenny przyjaciel, Mieczysław Thugutt, syn wicepremiera, Stanisława. W czasie naszych wspólnych wycieczek w Tatry na wspinaczkę, mając zbliżone upodobania literackie, czytaliśmy dla wypoczynku na głos wyjątki z pewnej książki. Któregoś dnia otrzymałem dotychczasowym szyfrem depeszę: „Czy masz naszą ulubioną książkę?” Znalazłem ją bez trudu i odpowiedziałem: „Mam”. Oparliśmy na niej skomplikowany nowoczesny szyfr, który Zosia szybko opanowała. System był prosty, ale nie do złamania. Tytuł książki nigdy nie był w eterze i nikt go nie znał oprócz Mietka i nas. Na przykład, w stugrupowej depeszy po 5 cyfr każda, jedna umówiona grupa wypadała z tekstu, do którego nie należała, Pierwsze 3 jej cyfry oznaczały stronnicę książki, a dwie ostatnie wiersz. Zosia brała ten wiersz za podstawę do ułożenia kwadratu i - jeśli chcieliśmy - nowego szyfru dla całej depeszy. Zwykle używaliśmy tego samego dla wszystkich depesz z jednego dnia."[14]

s.jpg

Stanisław Dubois, Stefan Korboński i Mieczysław Thugutt w Zakopanem/IPN- Biogram S. Korbońskiego

     Powodzenie radiostacji sprawiło, że jesienią 1942 roku, Stefan Korboński otrzymał depesze od Władysława Sikorskiego, w której zaproponowano mu współpracę z powstałą pod Londynem radiostacją „Świt”[15], która nadawała codziennie na fali 31 metrów o 8 rano i 7 wieczorem. Została ona utworzona przez specjalny departament brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Rozgłośnia została zlokalizowana niedaleko Bletchchley koło Londynu, miała zaś pozorować przenośną radiostację nadającą z różnych miejsc na terenie Polski. Dzięki zastosowaniu techniki fali kierunkowej, wysyłanej na tereny Polski z odbicia, sygnał stacji był prawie niesłyszalny w Wielkiej Brytanii. Ponadto, aby nadać jeszcze większej wiarygodności uciekano sie do rozmaitych sztuczek, m.in. przerywano audycje w połowie, niby z uwagi na grożące niebezpieczeństwo, podawano aktualny stan pogody w Warszawie, czy emitowano nagrania szczekającego psa, mające sugerować, że radiostacja w danym momencie nadaje sygnał ze wsi[16].

      Ważną rolę odgrywał także Stefan Korboński. Pełnił on funkcję tajnego korespondenta. Codziennie zbierał aktualne informacje i przesyłał do Londynu, m.in. dotyczyły one listy rozstrzelanych danego dnia osób, czy najnowszych rozporządzeń dla Warszawy. Co więcej, dzięki współpracy z drukarzami w ręce Korbońskiego trafiały także, jeszcze mokre, najświeższe wydania „prasy gadzinowej”[17], dzięki czemu informowano o aktualnych doniesieniach gazet. Audycje były pilnie śledzone przez niemieckie służby, które na próżno szukały radiostacji nadającej o podanych godzinach na terenie okupowanej Polski.

       Podczas radiowych audycji również niejednokrotnie podawano w formie ostrzeżenia nazwiska niemieckich żołnierzy, którzy wykazywali się szczególnym okrucieństwem wobec cywili. Niekiedy sprawiało to, że wymienieni na antenie funkcjonariusze, w obawie przed działaczami polskiego Podziemia, zmieniali swoje postępowanie. Ostrzeżenia były szczególnie skuteczne, gdy po ich emisji donoszono później o wykonaniu wyroku śmierci na niemieckich funkcjonariuszach, którzy te zbagatelizowali.

      Autorami audycji oraz spikerami byli wyłącznie Polacy, natomiast obsługą techniczną zajmowali sie Brytyjczycy. Sygnałem rozpoznawczym stacji stała się grana na fujarce melodia „Bartoszu, Bartoszu,|Oj, nie traćwa nadziei (...)”, fragment „Krakowiaka Kościuszki”. Rolą „Świtu” było nie tylko wspieranie duchowe Polaków i dostarczanie informacji, ale także instruowanie społeczeństwa oraz mówienie tego, czego oficjalnie Rząd Polski nie mógł przekazać narodowi. Stefan Korboński był pierwszą osobą, która przekazała do Londynu informacje o rozpoczęciu przez Niemców likwidacji warszawskiego getta. Jednak informacje zostały uznane za prawdziwe dopiero po potwierdzeniu ich przez niezależne źródła angielskie. Co więcej, „Świt” informował również o wszelkich doniesieniach w sprawie, odnalezionych w kwietniu 1943 roku, grobów w Katyniu.

      W czasie powstania warszawskiego radiostacja zyskała drugiego, po Stefanie Korbońskim, korespondenta. Był nim brytyjski porucznik lotnictwa John Ward. Został on uznany za oficjalnego korespondenta „The Times” i nadał 65 depeszy będących relacją walk z ulic Warszawy mających miejsce podczas powstania.

     Wątpliwościom poddawano nie tylko prawdziwość informacji podawanych przez „Świt”, ale również kwestionowano istnienie samej radiostacji. W związku z czym pojawiało się wiele plotek. Spotykano się z poglądami, iż stacja nadaje z Moskwy, czy z pokładu jednego z brytyjskich statków. Pojawiały się także głosy, że jest to jedna z tajnych stacji kierowanych przez Niemców[18]. Dlatego też, gdy przytrafiła się odpowiednia okazja, starano się walczyć o jak najszersze grono słuchaczy. 

„Pewnego dnia dostałem wiadomość, że emisariusz rządu polskiego, który przybył do Polski, pragnie się ze mną widzieć. (...)Nowak[19] przemykał się do Polski drogą przez Szwecję i tam zetknął się z polską placówką, która go ekspediowała dalej. Przy tej okazji dowiedział się, że polska kolonia w Szwecji słucha „Świtu”, ale zdania wśród niej są podzielone. Jedni twierdzą, że to jest niemożliwe, by tajna radiostacja fonicznie mogła przemawiać dwa razy dziennie w kraju okupowanym przez Niemców. Ci upierają się przy zdaniu, że już po paru audycjach Niemcy by ja zlikwidowali. Pomyślałem z uznaniem, że muszą to być nieźli fachowcy. Drudzy, zapaleni zwolennicy „Świtu”, utrzymywali na podstawie audycji omawiających wydarzenia z Warszawy z tego samego czy poprzedniego dnia, że stacja musi być w Polsce i to blisko Warszawy. Inaczej nie mogłaby podawać tak świeżych wiadomości. W rezultacie Nowak przyrzekł, że gdy dotrze do kraju, wyjaśni sprawę w ten sposób, że jeśli stacja jest w Polsce, to nada umówione z rodakami w Szwecji hasło(...) "Janek pozdrawia Stasię" (...).  

 -Załatwione. Od środy „Świt” będzie nadawać hasło przez trzy dni."[20]

     24 listopada 1944 roku podał się do dymisji Stanisław Mikołajczyk i tym samym zmieniła się sytuacja radiostacji. Brytyjczycy cenzurowali każdą wiadomość pochodzącą od polskiego rządu oraz wszystkie przychodzące depesze. Ostatecznie radiostacja „Świt” została zlikwidowana 30 listopada, a ostatnią audycję nadano 3 dni wcześniej. Mimo zamknięcia radiostacji Stanisław i Zofia Korbońscy utrzymywali jeszcze prywatną łączność z Londynem aż do ich aresztowania przez NKWD 29 czerwca 1945 roku. Wcześniej informowali między innymi „o podstępnym zwabieniu i aresztowaniu przez Sowiety 16 przywódców Polskiego Państwa Podziemnego(...)"[21].

sm.jpg

Stanisław Mikołajczyk/IPN- Biogram S. Korbońskiego

     Powstanie radiostacji „Świt” było przełomem. Nie była to kolejna brytyjska stacja przemawiająca w imieniu Polaków, lecz całkowicie polska stacja, udająca tajną placówkę w kraju. Po przez audycje nadawane przez „Świt” odbiorcy nie byli już zmuszeni tylko i wyłącznie do polegania na informacjach ocenzurowanych przez okupanta. Dzięki stacji przekazano wieści m. in. o likwidacji getta warszawskiego, które wstrząsnęły światem, a o których nie poinformowałyby niemieckie stacje radiowe. Uważa się nawet, że powojenna rozgłośnia Radia Wolna Europa Jana Nowaka - Jeziorańskiego w pewnym stopniu nawiązywała do tradycji „Świtu”.

 

 

 

[1] Ówczesny prezydent -Ignacy Mościcki oraz Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych-Edward Rydz-Śmigły, opuścili granice Polski w nocy z 17 na 18 września 1939 roku. Siedzibą polskiego rządu został Paryż, następnie Angers, a po kapitulacji Francji w czerwcu 1940 roku został on ewakuowany do Londynu.

[2] Polska Organizacja Wojskowa (POW) - Tajna organizacja wojskowa powstała w 1914 roku z inicjatywy Józefa Piłsudskiego. Działała na terenie Królestwa Polskiego, Galicji, Ukrainy oraz Rosji.

[3] Biogram (http://korbonski.ipn.gov.pl/kor/biogram/8533,Biogram.html).

[4] S. Korboński, Bohaterowie Państwa Podziemnego-jak ich znałem, Warszawa 2015, s. 7.

[5] Biogram (http://korbonski.ipn.gov.pl/kor/biogram/8533,Biogram.html).

[6] Służba Zwycięstwo Polski-polska organizacja konspiracyjna powołana 27 września 1939 roku na rozkaz gen. Juliusza Rómmla. Jej dowódcą został gen. Michał Tokarzewski-Karaszewicz. Organizacja została rozwiązana 13 listopada 1939 r. i zastąpiona przez Związek Walki Zbrojnej.

[7] S. Korboński, Bohaterowie Państwa Podziemnego-jak ich znałem, Warszawa 2015, s. 8.

[8] S. Korboński, Bohaterowie Państwa Podziemnego-jak ich znałem, Warszawa 2015, s. 45.

[9] Józef Stankiewicz ps. „Ziutek”(1925-1943)-współtwórca polskiej rozgłośni radiowej, zastrzelony na jednej z warszawskich ulic.

[10] Biogram (http://korbonski.ipn.gov.pl/kor/biogram/8533,Biogram.html).

[11] S. Korboński, Bohaterowie Państwa Podziemnego-jak ich znałem, Warszawa 2015, s. 46.

[12] Kierownictwo Walki Cywilnej (KWC) - ośrodek dyspozycyjny walki cywilnej utworzony pod kierownictwem S. Korbońskiego na początku 1941 roku przy Delegaturze Rządu na Kraj. W 1943 r. KWC połączono z Kierownictwem Walki Konspiracyjnej tworząc Kierownictwo Walki Podziemnej.

[13]P. Stanek, „Głos Polski spod Londynu"( http://polska1918-89.pl/pdf/glos-polski-spod-londynu,4071.pdf).

[14] S. Korboński, Bohaterowie Państwa Podziemnego-jak ich znałem, Warszawa 2015, s. 160.

[15] często stosowano również kryptonim „Anusia”.

[16] P. Stanek, „Głos Polski spod Londynu"( http://polska1918-89.pl/pdf/glos-polski-spod-londynu,4071.pdf).

[17] prasa wydawana w języku polskim będąca na usługach okupanta.

[18]P. Stanek, „Głos Polski spod Londynu"( http://polska1918-89.pl/pdf/glos-polski-spod-londynu,4071.pdf).

[19] Jan Nowak-Jeziorański, ps. „Jan Nowak”(1914-2005)- właściwie Zdzisław Antoni Jeziorański, działacz społeczny, żołnierz AK, w latach 1943-1945 kurier i emisariusz Komendanta Głównego AK do rządu polskiego w Londynie. W późniejszym okresie współpracował z Radiem Wolna Europa.

[20] S. Korboński, Bohaterowie Państwa Podziemnego-jak ich znałem, Warszawa 2015, s. 196.

[21] S. Korboński, Bohaterowie Państwa Podziemnego-jak ich znałem, Warszawa 2015, s. 164.

 

 

Bibliografia

  • Korboński Stanisław, Bohaterowie Państwa Podziemnego-jak ich znałem, Warszawa 2015.
  • Stanek Piotr, „Głos Polski spod Londynu"( http://polska1918-89.pl/pdf/glos-polski-spod-londynu,4071.pdf) [dostęp: 21.08.2017r.].
  • Biogram Stefana Korbońskiego (http://korbonski.ipn.gov.pl/kor/biogram/8533,Biogram.html) [dostęp: 21.08.2017r.].
  • Sagan Krzysztof, Radio w czasie wojny (http://radiopolska.pl/historia/polska-radiofonia/radio-w-czasie-wojny-1939-1944) [dostęp: 21.08.2017r.].

 

Artykuł powstał przy współpracy z wydawnictwem PROHIBITA.

logo30.jpg

Komentarze