Dodano: 2018-04-15 19:13:40

Najpopularniejsze kabarety w Polsce w latach 50. XX wieku

1950-01-01 - 1959-12-31

Kabaret to forma rozrywki mająca swoje korzenie w XIX wiecznej Francji[1]. To specyficzny rodzaj sztuki niejednokrotnie bezlitośnie obnażający rzeczywistość, a przy tym pozwalający na nią patrzeć przez pryzmat uśmiechu. Skecze pod płaszczem satyry i pastiszu kryją w sobie istotę bieżących problemów społeczno-politycznych. Współczesne kabarety w dość otwarty sposób krytykują i wyśmiewają decyzje polityków i jakość życia w Polsce, jednak nie zawsze tak było, a zwłaszcza w czasach stalinizmu. Jak można domyślić uległo to poprawie po śmierci Józefa Stalina oraz po XX Zjeździe KPZR. Wydarzenia te zapoczątkowały w Polsce zmiany, które od tytułu powieści Ilji Erenburga nazwano odwilżą[2]. Ujawnienie w Polsce tajnego referatu Chruszczowa, wymusiło na władzy podjęcie kroków mających na celu umocnienie jej słabnącej pozycji. Konieczna więc była zmiana dyskursu politycznego, a w związku z tym przyjęto za cel kreowanie tzw. nowej twarzy socjalizmu[3].

Koniec stalinizmu był wyraźnie odczuwalny w szeroko pojętej sferze kulturalno-społecznej. Aparat cenzury stał się mniej restrykcyjny. Objawiało się to poprzez krytykę bezpośrednią jak i pośrednią przejawiającą się między innymi w formie skeczów kabaretowych. Co więcej władza dostrzegając zapotrzebowanie społeczeństwa na taka formę rozrywki niejednokrotnie przymykała oko na liczne aluzje kierowane w jej stronę[4].

 Lata 50. to czas niezwykłej popularności studenckich kabaretów. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w czasie stalinizmu studenci byli najsilniej indoktrynowaną grupą społeczną. Komunistyczne władze nie bagatelizowały roli szkoły w procesie kształtowania nowego obywatela, dlatego między innymi przeprowadzano czystki w kadrze nauczycielskiej oraz wydano nowe podręczniki napisane zgodnie z dyskursem politycznym[5]. To wszystko miało na celu ukształtowanie nowego pokolenia nazwanego przez Hannę Świdę-Ziembę pokoleniem ZMP-powskich wyznawców ideologii[6]. Byli to ludzie zafascynowani hasłami ideologii komunistycznej, zawdzięczający swoją uprzywilejowaną pozycję w hierarchii społecznej nowemu ustrojowi Dyskredytacja kultu jednostki nie mogła nie wzbudzić w nich frustracji, dlatego ich gorycz wynikająca z rozczarowania stalinizmem była adekwatna do wiary jaki w nim pokładali. To oni stworzyli pokolenie ZMP-owskich rewizjonistów[7], którego przedstawiciele żywo włączyli się w walkę o nowe oblicze Polski Ludowej. Owa walka wyrażała się między innymi poprzez powstałe w latach 50. kabarety. Jednym z nich był gdański Bim-Bom, działający w latach 1954-1960. Nazwa kabaretu nawiązywała do piosenki z bajki o Puchatku, dlatego patronem przedsięwzięcia stał się nie kto inny jak sam Puchatek[8]. Kabaret współtworzyli: Jerzy Afanasjew, Włodzimierz ,,Wowo” Bielicki, Jacek Federowicz, Bogumił Kobiela oraz lider - Zbigniew Cybulski. Dzięki ciekawym pomysłom, takim jak wykorzystywanie w swoich spektaklach poetycko-plastycznej metafory gdański Studencki Teatr Satyryków już w 1955 roku zyskał popularność w całej Polsce[9]. W programach kabaretu można było wyczuć wpływ odwilży, wyrażający się w coraz odważniejszych wypowiedziach artystów. O rozluźnieniu politycznym świadczy również fakt, że 16 marca 1956, a wiec w dzień pogrzebu Bolesława Bieruta odbyła się premiera jednego z kabaretowych programów pt. Radość poważna[10], co niewątpliwe stanowiło aluzję polityczną. Charakterystyczna dla programów Bim-Bomu była obecność jego patrona, wyrażana w eksponowaniu naiwności, bezrefleksyjnej wiary w drugiego człowieka oraz piękno i dobro[11]. Proza życia w programach gdańskiego Studenckiego Teatru Satyryków była ukazywana jako walka dobra ze złem, gdzie triumfowało dobro, w które jak niosło przesłanie warto było wierzyć. W lutym 1960 roku zagrano ostatni spektakl pt. Coś by trzeba. Czuć było w nim powiew jesieni, jak się później okazało nawiązującą do przemijającej młodości twórców jak i samego kabaretu[12].

zdjecie1.jpg

Źródło: strona internetowa: http://www.akademia-kultury.edu.pl/slownik/b/239.html

Podobną tematykę poruszał kolejny gdański kabaret Co-To, założonyw 1955 roku przez Romualda Frejera[13]. Co-To i Bim-Bom łączyły nie tylko miasto i tematyka, ale także aktorzy, współpracujący zarówno z jednym jak i z drugim kabaretem. Cechą charakterystyczną dla na poły kabaretu, na poły teatru były dłonie – to one poprzez odpowiednie gesty wyrażały sens przekazywanych treści. W zrozumieniu tańca dłoni pomagały trzymane w nich rekwizyty dobrane adekwatnie do tematyki wystąpień. Motywem przewodnim kabaretu była odwieczna walka dobra ze złem, a w wystąpieniach teatru podobnie jak w Bim-Bomie zwycięstwo odnosiło to co czyste i piękne[14].

Popularne kabarety studenckie to oczywiście nie tylko Gdańsk - na uwagę zasługuje Warszawa i jej Studencki Teatr Satyryków STS założony w 1954 roku. Trzon zespołu tworzyli studenci, którzy w czasie swoich 55 premier i 3210 przedstawień zasłynęli z rewii satyrycznych[15]. Występy kabaretu STS zaczęto nazywać właśnie rewiami ze względu na występujące w nim młode, piękne dziewczyny tańczące w skąpych strojach jako tło do wykonywanych piosenek[16]. W programach poruszano aktualne problemy społeczne i polityczne.

Zespół STS tworzyły między innymi takie osobistości jak: Krystyna Sienkiewicz, Elżbieta Czyżewska, Krzysztof Kowalewski, Sława Przybylska, Zofia Merle, Ryszard Pracz Agnieszka Osiecka, Andrzej Jarecki, Stanisław Tym, Olga Lipińska i Wojciech Siemon. Z początku amatorska grupa zaczęła przemawiać głosem młodej inteligencji polskiej. W rewiach kabaretowych wyśmiewano absurdy życia w PRL-u, w tak chwytliwy sposób, że wiele sformułowań wypowiedzianych po raz pierwszy w warszawskim kabarecie stało się  aforyzmami i powiedzonkami używanymi przez społeczeństwo[17]. Studencki Teatr Satyryków (1970 roku przemianowany w Teatr Satyryków STS) zakończył swoją działalność w 1975 roku.

           Kabaretem ze znacznie większym stażem, bawiącym ludzi przez ponad pięćdziesiąt lat była Piwnica pod Baranami,wymiennie od imienia twórcy Piotra Skrzyneckiego nazywana Piwnicą Piotra[18]. Był to krakowski kabaret założony w 1956 roku, w swojej nazwie nawiązujący oczywiście do piwnicy, a więc miejsca prezentowania programu kabaretowego. O kabarecie przyszło mówić, że przypomina samego założyciela, był spontaniczny, zaskakujący, a przy tym bywał nieśmiały. Piwnica pod Baranami odniosła swój pierwszy sukces, już podczas swojego drugiego wieczorku kabaretowego, kiedy to na występ spóźnił się konferansjer Mariusz Chwedczuk. Ktoś musiał go zastąpić, padło na lidera Piotra Skrzyneckiego. Debiut założyciela rozśmieszył do łez nie tylko publiczność, ale także kolegów aktorów.  Od tamtej pory konferansjerem został Pan Piotruś, bo tak właśnie zaczęto nazywać założyciela kabaretu[19], choć jako twórcę Piwnicy pod Baranami podaję się także Krzysztofa Zrałka[20]. Konferansjer w kabarecie miał niezwykle ważną rolę, był niejako jego kwintesencją. Ciekawa osobowość prowadzącego wpływała na spostrzeganie kabaretu i jego charakter. Utarły się nawet w tradycji dwa wzory konferansjera: eleganta i gbura[21].  Piotr Skrzynecki potrafił odnaleźć złoty środek miesząc w swoich wystąpieniach te dwa wzorce, zyskując tym niezwykłą sympatię wśród widzów[22]. Kolejnym momentem przełomowym dla Piwnicy pod Baranami, było dołączenie do jej składu Zygmunta Koniecznego, który swoim występami rozsławił na całą Polskę poezję śpiewaną[23]. Nie był on jednak jedyną perełką, związaną z Piwnicą Piotra. W kabarecie przez pewien czas występowały Ewa Demarczyk oraz Krystyna Zachwatowicz.  Piwnica zasłynęła również z jazzu, którego centrum stała się już pod koniec lat 50., występowały w niej miedzy innym zespoły Andrzeja Kurylewicza i Krzysztofa Komedy[24].

zdjecie2.jpg

Źródło: http://nowahistoria.interia.pl/kartka-z-kalendarza/news-26-maja-1956-r-w-krakowie-powstaje-klub-ktory-stanie-sie-sie,nId,1431727

           Ostatni z opisywanych kabaretów, nie jest kabaretem studenckim , ale… Starszych Panów. Założony pod koniec lat 50. (1958) Kabaret Starszych Panów swój wielki triumf święcił już w 1960 roku, zyskując wtedy tytuł najbardziej popularnego telewizyjnego programu rozrywkowego lat 60. XX wieku[25]. Trzon zespołu tworzyli Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski, ale dopełniały go takie gwiazdy jak: Irena Kwiatkowska, Barbara Krafftówna, Kalina Jędrusik, Aleksandra Śląska, Krystyna Sienkiewicz, Wiesław Michnikowski, Mieczysław Czechowicz, Edward Dziewoński i Wiesław Gołas. W Kabarecie Starszych Panów czuć było inspiracje z dwudziestolecia międzywojennego. Było to widoczne na pierwszy rzut oka. Nieodłącznymi elementami ubioru były fraki, cylindry oraz laski. Pomimo silnego nawiązania do okresu przedwojennego w programach nie zabrakło nawiązań do ówczesności. Kabaret reprezentował wysoki poziom rozrywki na co składały się nie tylko gustowne stroje, ale i wyszukane żarty. Silnie kontrastowało to z rzeczywistością życia w PRL-u. Rozrywka prezentowana w kabarecie miała na celu oderwanie ludzi od trudu dnia codziennego. Patronem kabaretu był Konstanty Ildefons Gałczyński, z którego twórczości czerpano garściami przy tworzeniu scenariuszy do programów[26]. Kabaret Starszych Panów zakończył swoją działalność w roku 1966, w czasie, w którym wciąż cieszył się ogromną popularnością. Było to związane z decyzja Jeremiego Przybory, uważającego, że lepiej zakończyć karierę będąc wciąż w łaskach publiczności niż gdy zostaje się do tego zmuszonym z powodu spadku popularności[27]. Kabaret stał się ikoną, urósł do rangi legendy, choć jak uważa Tadeusz Pikulski zachwyt nad odwagą satyryków jest przesadzony, ponieważ satyra twórców była bardzo subtelna[28]. Z drugiej strony biorąc pod uwagę czujne oko cenzury krytyka bezpośrednia, była niezwykle utrudniona.

Trudno wyobrazić sobie życie bez kabaretów - to właśnie one pozwalały spojrzeć na rzeczywistość przez pryzmat uśmiechu. Wyśmiewanie problemów nawet tych niezwykle poważnych stało się możliwe dzięki krytyce pośredniej. Warto jednak podkreślić, że twórcom kabaretowych nie prześwięcał tylko jeden cel jakim było rozbawienie publiczności, ale także wytykanie władzy błędów – ze skeczów kabaretowych, można było wywnioskować z jakimi problemami borykało się społeczeństwo Polski Ludowej w latach 50. XX wieku. W tworzeniu programów kabaretowych niejednokrotnie korzystano z twórczości poetów. Zamieszczanie literackich treści nie tylko odwracało uwagę cenzury, ale także znacząco wpływało na jakoś kabaretu, podnoszono w ten sposób poziom widowiska.

 

 

[1] I. Kiec, Historia Polskiego Kabaretu, Poznań 2014, s.9.

[2]T. Schramm, Odwilż na Uniwersytecie Poznańskim., w: Odwilż’56, Kronika Miasta Poznania, Poznań 2005, nr 3, s.7.

[3]A. Paczkowski, Pół wieku dziejów Polski 1939-1989, Warszawa 2000 s.289-305.

[4]A. Domagalski, L. Kwiatkowski, Kabaret w Polsce 1950-2000, Kraków 2015, s.6.

[5] K. Kosiński, Oficjalne i prywatne życie młodzieży w czasach PRL, Warszawa 2006, s.25-28.

[6] H. Świda- Ziemba, Młodzież PRL portrety pokoleń w kontekście historii, Kraków 2010, s. 85-130.

[7] H. Świda- Ziemba, Młodzież PRL portrety pokoleń w kontekście historii, s. 223-302.

[8]I. Kiec, Historia Polskiego Kabaretu,s. 220.

[9]A. Domagalski, L. Kwiatkowski, Kabaret w Polsce 1950-2000,  s.7.

[10]Tamże, s. 8.

[11]I. Kiec, Historia Polskiego Kabaretu,  s.220.

[12]Tamże, s. 223.

[13]A. Domagalski, L. Kwiatkowski, Kabaret w Polsce 1950-2000, s.15.

[14]Tamże, s.15.

[15]P. Szlachetko, J.R. Kowalczyk, STS. Tu wszystko się zaczęło, Warszawa 2014, s.15.

[16]A. Domagalski, L. Kwiatkowski, Kabaret w Polsce 1950-2000, s.73.

[17]Tamże s.73.

[18]I. Kiec, Historia Polskiego Kabaretu,  s. 224.

[19]Tamże, s. 225-226.

[20]A. Domagalski, L. Kwiatkowski, Kabaret w Polsce 1950-2000, s.48.

[21]I. Kiec, Historia Polskiego Kabaretu, s. 26.

[22]Tamże, s. 226.

[23]Tamże, s. 230.

[24]A. Domagalski, L. Kwiatkowski, Kabaret w Polsce 1950-2000, s. 48.

[25]J. Kończak, Od Tele-Echa do Polskiego Zoo,Warszawa 2008, s.76.

[26]A. Domagalski, L. Kwiatkowski, Kabaret w Polsce 1950-2000,  s.33.

[27]Tamże, s. 34.

[28]T. Pikulski, Prywatna historia telewizji publicznej, Warszawa 2002, s. 71.

Komentarze