Dodano: 2019-06-11 16:00:28

Kabaret Olgi Lipińskiej Gallux Show

1970-01-01 - 1980-01-01

Kabaret Gallux Show to przede wszystkim jego autorka i reżyserka - Olga Lipińska. Inteligentna, perfekcyjna i bez reszty zakochana w poezji swojego artystycznego patrona-Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego[1]. Jednak kabaret ten nie byłby tym samym, gdyby nie aktorzy go tworzący: Andrzej Zaorski, Wojciech Pokora, Krystyna Sienkiewicz, Barbara Wrzesińska, Bohdan Łazuka, Jan Kobuszewski i Piotr Fronczewski- każda z tych osób wnosiła do Gallux Show cząstkę swojego artystycznego ,,ja”. Wymienieni artyści tworzyli, swoje własne zespoły. Panowie- z wyjątkiem Jana Kobuszewskiego- zespół Moja Faja, panie- Siostry Sisters. W rolę konferansjera wcielił Andrzej Zaorski.

gallux show Źródło: https://vod.tvp.pl/website/olga-lipinska-zaprasza,20782755

Olga Lipińska urodziła się w Warszawie parę miesięcy przed wybuchem II wojny światowej- 6 kwietnia 1939 roku. To wybitna polska reżyserka, a także scenarzystka telewizyjna w szczególności programów kabaretowych[2]. Według znanego polskiego antropologa kultury Ludwika Stommy Lipińska jest najwybitniejszą kobietą polskiego kabaretu: Kiedy dobry Bóg z białą brodą stworzył Olgę Lipińską, w pierwszej chwili wielce był z siebie zadowolony. Dzieło zdało mu się kształtne, inteligentne, mądre, wesołe... Już jednak po chwili niespokojny grygzak przeciął mu czoło między brwiami. Ta – pomyślał – ta mi dopiero da popalić. Miał rację Nieomylny, bo jakże mógłby jej nie mieć[3]. Lipińska wraz z osiągnięciem pełnoletniości rozpoczęła pracę w Telewizji Polskiej. Mając 26 lat ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie na Wydziale Reżyserii. Drogę do miana jednej z najwybitniejszych polskich scenarzystek telewizyjnych rozpoczęła w Studenckim Teatrze Satyryków w Warszawie. Pod koniec lat siedemdziesiątych poprzez całe lata osiemdziesiąte kierowała warszawskim Teatrem Komedia[4]. Olga Lipińska rozwijała swoją artystyczną duszę  w Teatrze telewizji reżyserując m.in. takie dzieła jak: Przedstawienie Hamleta we wsi Głucha Dolna (1985), Gwałtu, co się dzieje (1992), Zemsta (1994), Baryłeczka (1995), Ja się nie boję braci Rojek (2003) oraz Cud mniemany, czyli Krakowiacy i górale (2007)[5]. Tej wybitnej reżyserce największą popularność przyniosły cykle programów kabaretowych emitowanych w Telewizji Polskiej, w którym na najwyższym poziomie występowali najznakomitsi polscy aktorzy kabaretowi tacy jak: Janusz Gajos, Barbara Wrzesińska Wojciech Pokora, Piotr Fronczewski, Jan Kobuszewski czy Krystyna Sienkiewicz. Wszystko zaczęło się od dziesięciu spektakli cyklu Głupia sprawa (1968-1970) następnie przyszedł czas na Gallux Show emitowanego w latach 1971-1974 i składającego się z 10 odcinków[6]. Wyimaginowany dobrobyt, polską mentalność i życie w PRL-u bez wątpienia dało się zaobserwować w odcinkach kabaretu. Objawiało się to piosenkach, żartach, a nawet w charakterystycznych sandałach do fraku, które nosił na swych nogach konferansjer Andrzej Zaorski. Starczyło na zakup fraku, na buty już nie[7] Sandały do eleganckiego stroju, były dopełnieniem obrazu Polski - wielkie aspiracje, dużo na pokaz, a w rzeczywistości bieda.

 

Gallux Show

Źródło: http://www.kabaretyol.cba.pl/kabarety.php

Nazwa Gallux Show, jak przyznała Olga Lipińska[8] związana była z nazwą sklepów
z galanterią luksusową, nawiązujących w swoim asortymencie do zachodnich trendów. Nazwa musiała odwracać uwagę cenzury, nie mogła prowokować, a ponieważ samo słowo kabaret wzbudzało w cenzorze podejrzliwość[9], użyto słowa bardziej ,,niewinnego”- Show. Podobnie rzecz się miała z poprzednią nazwą kabaretu-Głupia Sprawa- jak i z późniejszymi cyklami.

Gallux Show był przykładem teatru w kabarecie, na scenie pokazywano widowisko rozrywkowe, taniec, balet, śpiew, za sceną toczyły się typowe polskie rozmowy ukazujące
w zabawny sposób przywary naszego narodu. Kabaret uświetniali utalentowani aktorzy, którzy wysokim poziomem  gry aktorskiej, znacząco wpływali na jakość całego programu. Program obfitował w przeboje muzyki rozrywkowej, często francuskiej, będące nawiązaniem do wzorców zachodnich, jednak sposób ich wykonania przypominał bardziej parodię niż zachwyt nad światowymi trendami.

Literatura podaje, że cykl ten składał się z 10 części[10], jednak w rzeczywistości wyemitowano 8. Wieczór 2 i 4 nigdy się nie ukazały. Można przypuszczać, że był to zabieg celowy- sygnalizujący, że odcinki takie zostały stworzone, jednak nigdy nie zostały puszczone w telewizji. Przyczyna tego leżała zapewne w działaniu aparatu cenzury i autocenzury. Na mocy dekretu z 5 lipca 1946 roku[11] działaniom cenzury została podporządkowana zarówno rozrywka jak i cała kultura w PRL-u. Ingerencja w szeroko pojętą kulturę wraz z początkiem rządów Władysława Gomułki sukcesywnie rosła[12]. Zmiana władzy rodziła nadzieje na osłabienie tego mechanizmu, stało się jednak inaczej- prężnie działający aparat cenzury dla władzy z Edwardem Gierkiem na czele był koniecznym ,,narzędziem” do umacniania obrazu propagandy [13].

 Powszechnie Gallux Show uważany jest za cykl kabaretowy, jednak jak wskazuje raport z badania opinii publicznej na temat popularności programów rozrywkowych z 1972[14]nazywano go magazynem satyrycznym[15].

Wielki świat, wielkie przeboje, wielkomiejskość, dużo na pokaz, a mało do zaoferowania- wszystko to poprzez pastisz można zobaczyć już w 1 Wieczorze Gallux Show[16]. Klimat tematyki podkreślała rewiowa konwencja, a premierę cyku kabaretowego rozpoczął wspólny występ artystów, którzy wykonali piosenkę, wprowadzającą w temat odcinka:

 

Raz poeta jak patleta, smażył sobie schab,

Schab był świnia, bo z patelni prosto pod stół wpadł,

Więc poeta się rozsierdził i powiedział to:

Od dziś smażę tylko rewię, a kotlety won

 

Tak boleśnie prawda wyszła ta,

Żadna rewia nie hańbi, Zaorski to ja(…)

 

Ile dróg, ile dróg przebył nasz Papa,

Zanim na , zanim na taki pomysł wpadł,

Ile dróg, ile dróg przebył nasz Papa,

Zanim na, zanim na taką babę wpadł(…)

Tak powstaje szuka mięsa, rewia znaczy się(…)

 

Góra chce, góra chce jajko znieść,

Ale, gdzie, ale gdzie, ale gdzie tu treść?

Góra ma, zapał ma na reformę zmian,

Ale treść, jak tu znieść, kto by zgadł?[17]

 

Utwór ten został wyśpiewany w towarzystwie tancerek ubranych w skąpe stroje, przyozdobione piórami, co w oczywisty sposób nawiązywało do rewii, a więc do widowiska teatralno- rozrywkowego opartego na prześmiewczym klimacie wyrażanym poprzez taniec i śpiew. Gatunek ten powstał we Francji w XVIII wieku, a swój renesans przeżywał w XIX i XX wieku[18]. Tekst piosenki nawiązywał oczywiście do rewii- sztuki mięsa[19], bowiem nie bez powodu istnieje powiedzenie: rzucać w kogoś mięsem, oznaczające obrażanie kogoś, w bardzo bezpośredni i mało kulturalny sposób. Jednak nawet poeta, nie zawsze rozumiany w swojej twórczości nawiązuje do rewii- smażąc kotleta. Określenie nasz Papa, zapewne nawiązuje do osoby ówczesnego kierownika Radiokomitetu Włodzimierza Sokorskiego. Wszystko wskazuje na to, że babą, jest nie kto inny jak autorka cyklu kabaretowego - Olga Lipińska. Możliwe, że jest to także aluzją do prawdziwego oczka w głowie kierownika-kobiet[20]. Ostatnia zwrotka jest ewidentnym nawiązaniem do władzy, która choć stara się ponad siłę o propagowanie zachodnich wzorców, to jednak skutki tego były marne.  

            W odcinku 3,5 wystąpił duet Siotry Sisters - Krystyna Sienkiewicz i Barbara Wrzesińska. Popularne zespoły siostrzane w ówczesnych czasach swoje nazwy opierały na dwóch członach: słowie sisters i nazwisku, inaczej było w przypadku kabaretowych sióstr, które tłumacząc dosłownie z angielskiego nazywały się dość komicznie: Siostry Siostry. Konferansjer, aby podkreślić rangę duetu wspomniał, że zespół ten powrócił z Kanady. W czasie wywiadu poprzedzającego występ duet wplatał w swoje wypowiedzi słowa pochodzące zarówno z języka angielskiego jak i francuskiego. Na pytanie o trendy w Kanadzie, odpowiedziały, że panuje tam styl kicz, dodatkowo wyśmiano dbałość o wygląd kanadyjek. Polegała ona na regulowaniu brwi i powiększaniu ust. W Polsce w latach siedemdziesiątych również zaczęto przywiązywać większą wagę do wyglądu, co było możliwe dzięki łatwiejszej dostępności do kosmetyków[21]. Siostrzany duet zaśpiewał jednak po polsku:

Gdy boli ciebie dusza, jak sztuczny ząb,
Gdy radość cię nie wzrusza,
Strażackich trąb czarnych myśli pąk
Rozjaśnij żal; ostudzi nowina,
Że jest ziemia najlepszą matką ludzi.
Nowina: Najlepszą matką ludzi!

Kochaj szare, lecz swojskie skowronki,
Żuczki i bąki, żurawi klucz.
Kochaj gniazdo, gdzie rozsiadł się bociek,
Kochaj strumyk, co z gór dziarsko pociekł,
I jak chrabąszcz majowy jak dumnie buk???
Gdzie masz klucz? Gdzie masz klucz?

Kochaj błękit i chmury i słońce,
I na słońcu leniwe skowrońce!
Kochaj kwiecie na błoniu co błyszczy!
Kochaj siano pachnące i wiatr!
Kochaj trawę i wiedz co w niej piszczy,
Mowę, trawy ojciec znał i dziad
[22](…)


Siostry Sisters podkreśliły, przed samym wykonaniem utworu, że będzie on piosenką patriotyczną. Wyśpiewane słowa poruszają tematykę szacunku dla ojczyzny i dla ziemi. Jak tu nie kochać ,,światowego mocarstwa jakim była PRL”- taki obraz kreowała polityka i media, co również zostało wyśmiane w kabarecie. Była to także parodia popularach w Ameryce i na Zachodzie protest songów[23].

Wieczór 5 miał nawet swoją osobą nazwę: Jubileuszowo, i Festiwalowe 5, jak wspominała Olga Lipińska w PLR bardzo często i ponad stan obchodzono jubileusze, dawało to mylne wrażenie o dobrobycie i tak właściwie to był ich główny cel[24]. Wątek festiwali był nawiązaniem do niezwykle popularnego Festiwalu w Opolu, który po raz pierwszy odbył się w 1963 roku[25]. Był to festiwal piosenki krajowej, na którym śpiewano piosenki głównie o miłości do czego również nawiązywano. Co ciekawe pomysł na opolski festiwal nie wzbudził początkowo zainteresowana wśród artystów, którzy odmawiali udziału w takim przedsięwzięciu. Dopiero liczne zabiegi władz odniosły oczekiwany skutek- popularność trwającego do dziś festiwalu[26]. Wieczór jak zawsze otworzyła piosenka zapowiadająca tematykę odcinka:

Oto my, oto my,

Wreszcie chcemy spełnić swoje sny,

Tak jest- już dosyć zagranicznych,

Od jury, od jury,

Damy z siebie wszystko- pot i łzy,

Jak ćmy do światła lecimy dziś(…)

Dużo sławnych orkiestr jest,

Lecz najlepsza ta,

Dyrygenta jeden gest,

Zaraz wszystko gra(…)

Że to my, że to my,

Każdy musi uznać poziom gry,

I krytyk żaden nie napisze,

Że chory skład, styl zły(…)

Na festiwalu nagród deszcz(…)

Prezes nam poda dłoń(…)

Co za szał amfiteatr cały oszalał (…)

Nasze oto pole[27](..)

Andrzej Zaorski zaprosił widownię do udziału w jubileuszowym koncercie Gallux Show, dodając, że wprawdzie nagrali odcinków 3,5, ale ten będzie liczony nie jako 1, a 1,5, co daje 5- a więc jubileusz. Urozmaiceniem z okazji 5 odcinka była łączność z telewidzami, którzy na bieżąco mogli zgłaszać swoje pomysły. Pierwszy taki telefon miał miejsce już na początku odcinka, zaciekawiony zespół z wymalowanym szczęściem na twarzy i dumny, że tak szybko ktoś zatelefonował, musiał zejść na ziemię. Telefon okazał się żartem, bowiem mężczyzna po drugiej stronie słuchawki zapytał czy to zoo… Konferansjer dopytał skąd takie pytanie na co usłyszał: bo małpa przy telefonie![28]

Gościem specjalnym 6 wieczoru był Jan Tadeusz Stanisławski (1936-2007), popularny satyryk, radiowiec, autor tekstów piosenek i współzałożyciel warszawskiej Stodoły. Powszechnie znany jako Profesor Mniemanologii Stosowanej, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Nazwę mniemanologia stosowana wymyślił sam Jan Stanisławski, bowiem przedmiot ten ,,wykładał” w audycji radiowej w latach siedemdziesiątych.  Jego teksty do piosenek takich tak: Orkiestry dęte, Cała sala śpiewa z nami, czy też Czterdzieści lat minęło, znała i śpiewała cała Polska[29]. W Gallux Show Jan Tadeusz Stanisławski wcielił się w rolę profesora oceniającego jakoś kabaretowych wystąpień. Odcinek zaczyna się od negatywnej opinii znawcy odczytanej przez konferansjera Andrzeja Zaorskiego pozostałym członkom zespołu:

(…) mam tu zanotowane wszystkie zastrzeżenia i uwagi(…), po pierwsze cała nasza rewia jest do bani(…), nasza rewia jest nienowoczesna, bezprogramowa, propaguje fatalny gust. Po drugie, najłatwiej krytykować, a powiedzieć ludziom coś pozytywnego, konstruktywnego, to nie ma komu[30]

 

Wojciech Pokora z oburzeniem wygłosił swoje zdanie, iż nie zgadza się z opinią profesora, ponieważ uważa zespół za nowoczesny, europejski, a w dodatku bardzo zadowolony ze wszystkiego, a nie krytykujący jak zarzucił występującym znawca. Zarówno pierwsza jak i druga wypowiedź są wyśmianiem założeń kierownika Radiokomitetu Macieja Szczepańskiego, że w telewizji nie powinno się krytykować[31] oraz nawiązaniem do wzorców zachodnich propagowanych przez Edwarda Gierka[32]. Pozostała część opinii Jana Tadeusza Stanisławskiego była odniesieniem do założeń autorki kabaretu Olgi Lipińskiej, a wiec nie zachwytem nad zachodnimi trendami, a pastiszem. Opinia znawcy dotyczyła zespołów: Moja Faja  i Sióstr Sisters, pierwszy z zespołu został nazwany papugami z zachodu, czerpiącym z najgorszych wzorców, natomiast sama nazwa według profesora została określona szczytem kretynizm[33]. Zespół Siostry Sisters usłyszał, że ma okropny repertuar, a Krystyna Sienkiewicz i Barbara Wrzesińska mogły się dowiedzieć o sobie, że nazwa ich duetu  świadczy o głupocie wyżej wymieniowych, ponieważ jak się okazało artystki nie wiedziały, że nazywają się Siostry Siostry. Było to wyśmianiem zarówno używania słów, jak i trendów których się nie rozumie, a także nawiązaniem do popularnych w tamtym okresie zespołów siostrzanych. Opinia kończy się stwierdzeniem żubry sprzyjają[34].Motyw żubrów przewija się przez cały 6 odcinek, w sposób mocno podkreślający bezsens chwalenia się zwiększoną w latach siedemdziesiątych populacją wspomnianego gatunku. Ilość żubrów nie wpływała na polepszenie warunków bytowych ludzi, nie zmniejszała kolejek do sklepu i nie przyśpieszała budowy mieszkań. Jednak wątek ten pokazuje inny problem, mianowicie taki, że w rzeczywistości nie było praktycznie nic co realnie zasługiwało na pochwałę w mediach, dlatego chwalono co się da, często nad wyraz[35].

W kabarecie Olgi Lipińskiej nie mogło zabraknąć odwołań do wieszczów narodowych i Polskiego mesjanizmu. Znalazły się one w utworze K.I. Gałczyńskiego pt. Polska jest jak ten rower[36]  z pozoru krytykował on dumną mentalność Polaków i namawiał do czynnej pracy służącej odbudowie Polski. Tłem do piosenki, była melodia do Góralu czy Ci nie żal pieśni powstałej w XIX wieku, w czasach silnej tęsknoty za Polską. Do jej rozsławienia przyczyniły się Legiony Polskie i harcerze[37], jednak w czasach PRL-u uchodziła za piosenkę biesiadną. Kojarzono ją z pijackim, głośnym powrotem do domu. Utwór ten, był dla ówczesnych przyśpiewką pokroju obecnego powszechnie znanego Hej Sokoły. Pewnie tylko nieliczni znali genezę powstania Góralu czy Ci nie żal, dlatego wykorzystanie go w Gallux Show, nie budziło podejrzeń cenzury. Piosenkę kabaretową wykonywał Wojciech Pokora, a widowisko artystycznie uświetniały tańczące młode dziewczyny w folkowych strojach, idealnie komponujące się z klimatem melodii Góralu czy Ci nie żal. Wojciech Pokora porównywał Polskę z rowerem, który aby mógł jechać i gdzieś dojechać dwa koła musiał kręcić się zgodnie w jedną stronę. Stwierdził nawet, że z oponami nie jest najgorzej, chociaż znajdują się tacy, którzy patyczki w szprychy wkładają. Za główny mankament roweru uznał jego ramę, sienkiewiczowsko- zachrystiańską, przybyszewsko- dulską.[38]W kolejnej części utworu znajdują się bezpośrednie odwołania i uwagi do polskiego narodu:

(…) Księgi narodu i pielgrzymstwa dużo łatwiej napisać, niż np. wybudować dobrą szosę, polską szosę, dla polskich rowerów. Do ksiąg narodu i pielgrzymstwa potrzebny jest tylko atrament i tęsknota, a nam obywatele potrzebna jest robota[39](…)

Wojciech Pokora, powołuje się nawet na autorytet Cypriana Kamila Norwida, głoszącego w swojej twórczości, że przyszłości narodu nie zdobywa się krwią, tylko potem i ciężką pracą[40]. Aktor przytacza fragment wyrwany z kontekstu, aby wzmocnić swoją argumentację, że nogi należy trzymać na pedałach, a nie w niebie, akcentując iż pedały są  przy ziemi. Utwór doskonale pasuje do sławionego w czasach Polski Ludowej kultu pracy, ale tylko z pozoru, bo choć Wojciech Pokora jest głośny i stanowczy w wygłaszaniu swoich morałów, to kończy je smuto i łagodnie wygłoszonym pytaniem:
Ale cóż z tego skoro się tragicznie zakochałem?[41]- nietrudno się domyślić, że w Polsce.

Kabaret Olgi Lipińskiej Gallux Show stanowi niezwykle ciekawe źródło zarówno do początków Epoki Gierka jak i do szeroko pojętego obrazu społeczeństwa PRL-u. Wyjątkowość źródła to nie tylko specyfika kabaretu, ale także fakt emitowania go w telewizji. Dlaczego można z niego wydobyć informacje o funkcjonowaniu wspomnianej tuby propagandowej.

Konteksty polityczno-społeczne to przede wszystkim nawiązywanie do polityki zagranicznej Edwarda Gierka, jego otwartości na Zachód i świat. Odnoszono się między innymi do młodości I Sekretarza KC PZPR, którą spędził głównie we Francji. Motyw ten przewijał się zwłaszcza w pierwszych odcinkach cyklu. Nie zabrakło także odniesień do wizyty w Polsce prezydenta Stanów Zjednoczonych Richarda Nixona. Dlatego w Gallux Show nawiązywano do trendów z Ameryki. Moda na Zachód była widoczna przede wszystkim w parodii piosenek, będących zagranicznymi hitami, ale także w pastiszu protest songów i częstych aluzjach do rewolucji seksualnej. Temat dolara, jego magii i ,,mocy” , a także możliwości jakie niósł z sobą wyjazd do Ameryki nie umknęły uwadze Olgi Lipińskiej, podobnie jak otwarcie granic między PRL a RFN.

            Kwestie polityczne to także wspominanie powojennej Polski i sytuacji w jakiej znalazła się wtedy ojczyzna. Było to widoczne w piosenkach, będących wierszami głownie K.I. Gałczyńskiego. Częstym motywem była stylizacja na modę z dwudziestolecia międzywojennego, a więc czasu związanego z sanacją, niezwykle krytykowaną przez komunistów.

            Z odcinków Gallux Show, można było wywnioskować z jakimi problemami borykało się społeczeństwo PRL-u. W Gallux Show parodiowano nie tylko zachodnie przeboje, ale także rodzime pioseneczki o miłości co stanowiło aluzję do Festiwalu Opolskiego. Wyśmiewano poprzez satyrę otaczającą rzeczywistość- było to więc ujęcie owej rzeczywistości w krzywym zwierciadle. Domeną kabaretów jest krytyka bieżących wydarzeń, jednak dzisiejsze kabarety są inne niż Gallux Show. Realia PRL-u nie pozwalały na otwartą krytykę, szczególnie w telewizji, dlatego zadanie postawione przed Olga Lipińską nie należało do najłatwiejszych. Może to właśnie z tych powodów opisywany kabaret był rozrywką na wysokim poziomie.

 

 

 

 

 

[1] O. Lipińska, Co by tu jeszcze, Warszawa 2013; Olga Lipińska, Jeszcze słychać śmiech, Warszawa 2013.

[2] A. Domagalski, L. Kwiatkowski, Kabaret w Polsce 1950-2000,  s.42.

[3] I. Kiec, Historia Polskiego Kabaretu,  s.190.

[4]A. Domagalski, L. Kwiatkowski, Kabaret w Polsce 1950-2000,  s.42.

[5] Tamże,  s. 42.

[6] Gallux Show w rzeczywistości składał się z 8 odcinków, zob. Rozdział III

[7] Tvp Kultura, Olga Lipińska Zaprasza, 2015, odc. 2.

[8] Tvp Kultura, Olga Lipińska Zaprasza, 2015, odc. 2.

[9]A. Domagalski, L. Kwiatkowski, Kabaret w Polsce 1950-2000, s.210.

[10] Zob. I. Kiec, Historia Polskiego Kabaretu  ; A. Domagalski, L. Kwiatkowski, Kabaret w Polsce 1950-2000.

[11]  Dekret z dnia 5 lipca 1946r. o utworzeniu Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, Dziennik Ustaw z 1946r. nr.34, poz. 210.

[12] Z. Zblewski, Leksykon PRL, Kraków 2000r., s.25-26.

[13] Czasopisma społeczno- kulturalne w okresie PRL, pod red. U. Jakubowskiej, Warszawa 2011, s.9.

[14] Telewizyjne programy rozrywkowe w opinii telewidzów Warszawy/ na podstawie badań panelowych przeprowadzonych w okresie od 27 III 1972 do 31.XII 1972r. , Warszawa 1973 r.

[15]  Tamże,. s.1.

[16] Gallux Show Wieczór 1, 1970r.

[17] Gallux Show Wieczór 1, 1970r.

[18] Encyklopedia powszechna, 10, Kraków: Kluszczyński, 2009, s. 196.

[19] Gallux Show Wieczór 1, 1970r.

[20] D. Michalski, To była bardzo dobra telewizja, Karków 2012, s.33.

[21] K. Kosiński, Oficjalne i prywatne życie młodzieży w czasach PRL, s.279-280.

[22] Gallux Show, Wieczór 3,5, 1973r.

[23] B. Tracz, Hippiesi, Kudłacze, Chwasty, Hipisi w Polsce w latach 1967-1975, s.79-97.

[24]  Tvp Kultura, Olga Lipińska Zaprasza, 2015, odc. 2.

[25] I. Kienzler, Kronika PRL 1944-1989, T.7., Festiwale, festiwale, Warszawa 2015r., s.19.

[26] I. Kienzler, Kronika PRL 1944-1989, T.7., Festiwale, festiwale, s. 20-21.     

[27] Gallux Show, Wieczór 5, 1973r.

[28]  Tamże.

[29] A. Domagalski, L. Kwiatkowski, Kabaret w Polsce1950-2000, s.67-68.

[30]Gallux Show, Wieczór 6, 1973r.

[31] K. Pokorna-Ignatowicz, Telewizja w systemie politycznym i medialnym PRL. Między polityką a widzem, s.114.

[32] A. Czubiński, Dzieje najnowsze Polski, Polska Ludowa 1944-1989, Poznań 1992, s.446-452.

[33] Gallux Show odc. 6.

[34] Gallux show odc 6.

[35] K. Pokorna-Ignatowicz, Telewizja w systemie politycznym i medialnym PRL. Między polityką a widzem,  s.114

[36]R.M. Groński, Taki był kabaret, s.274.

[37]Biblioteka Polskiej Piosenki: Góralu, czy ci nie żal.

[38] Gallux Show, Wieczór 7, 1973r.

[39]  Tamże.

[40]T. Makowiecki, Norwid wobec powstania styczniowego, Pamiętnik Literacki: czasopismo kwartalne poświęcone historii i krytyce literatury polskiej,  26/1/4, 564-581.

[41] Gallux Show, Wieczór 7, 1973r.

Komentarze